Mając za konkurenta legendarnego Petera Schmeichela było mu bardzo ciężko zabłysnąć w bramce Manchesteru, bo patrząc na umiejętności z pewnością zasługiwał na więcej. W meczu legend zagrał wprost rewelacyjnie i mimo upływu lat prezentował się jakby ciągle był w treningu i dopiero rozpoczynał przygodę z piłką. Klasę udowodnił także po meczu, kiedy przyszło mu wyjść do kibiców i podpisać kilka zdjęć. Możecie zwrócić uwagę na to jak skomplikowany jest to podpis, ale Holender nie miał problemu i cierpliwie podpisywał się na fotkach czy kartkach.
niedziela, 17 stycznia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


0 komentarze:
Prześlij komentarz