niedziela, 17 stycznia 2016

Autografy - Louis Saha


Kolejny zawodnik z cyklu "co by było gdyby nie kontuzje". Nawet spotkanie legend, na którym zdobyłem ten podpis zakończył z urazem i musiał przedwcześnie opuścić boisko. Ze względu na ten własnie uraz opuszczał budynek klubu na samym końcu wspólnie z Bryanem Robsonem i mimo opatrunku i konieczności poruszania się o kulach był chętny do podpisania kilku zdjęć i interakcji z kibicami.

0 komentarze:

Prześlij komentarz