Kolejny z autografów zdobytych osobiście podczas wyprawy do Manchesteru. Karel Poborsky wyszedł po meczu z dzieckiem na rękach i nie był specjalnie chętny do podpisów. Na szczęście jego córka, która szła obok kazała mu się zatrzymać i spędzić kilka minut z kibicami. Takim właśnie sposobem udało mi się dołączyć do kolekcji kolejny podpis. Karel może i nie spędził w Manchesterze zbyt długiego czasu, ale został Mistrzem Anglii co na zawsze wpisuje go do historii klubu.
niedziela, 17 stycznia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


0 komentarze:
Prześlij komentarz